10 wrz. 2021

Słowo do Parafian – 12 września 2021

0 Komentarzy

Jezus ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

Dzisiejsza Ewangelia to kolejna lekcja, której Jezus udziela wszystkim słuchaczom, zarówno apostołom, do których skierowane zostało powyższe pytanie jak i nam dzisiaj.

Jezus doskonale znał serca swych uczniów, dlatego to pytanie miało pomóc bardziej im w zrozumieniu duchowej drogi niż sprawdzić, jak brzmią krążące o nim pogłoski.

Piotr odpowiedział w imieniu innych uczniów: „Ty jesteś Mesjaszem”. Ta odpowiedź, jak słyszymy nie została mu objawiona przez „ciało i krew”, ale została mu dana przez Ojca, który jest w niebie. (Mt 16, 17). Zawiera ona jak w nasieniu przyszłe wyznanie wiary Kościoła. Teraz jednak Piotr nie zrozumiał głębokiej treści mesjańskiej misji Jezusa, nowego znaczenia tego słowa: Mesjasz. Dziś biegnie za swoim własnym wyobrażeniem, za snem o wielkim Mesjaszu wyzwolicielu, który spełniłby oczekiwania ludzi, narzucając im wszystkim swoją moc.

Ilu ludzi dzisiaj chciałoby, aby Pan narzucił swoją moc i natychmiast przemienił świat. My również pragniemy Boga, który będzie silny w świecie i przemieni wszystko zgodnie z naszymi ideami i potrzebami. A Jezus pokorny Sługa Boży, wywraca do góry nogami oczekiwania tłumu i idzie drogą pokory i cierpienia.

Tego musimy się ciągle uczyć: przyjąć Jezusa w prawdzie Jego misji i odrzucić wszelkie zbyt ludzkie oczekiwania.

Dlatego Jezus tłumaczy uczniom, że Mesjasz wiele wycierpi i zostanie zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie. Wtedy Piotr zaczyna napominać swego Mistrza, by nie mówił o cierpieniu i śmierci, i że wszystko będzie, po ludzku rzecz biorąc, dobrze. Reakcja Jezusa jest nadzwyczaj mocna: „Zejdź Mi z oczu, szatanie”. – dosłownie w greckim oryginale: „Idź za mną (z tyłu), szatanie”. Nie do ciebie należy wskazywać mi drogę; Idę własną drogą, a ty powinieneś podążać za mną. W ten sposób Piotr dowiedział się, co naprawdę oznacza naśladowanie Jezusa. Jest to wymagająca zasada: trzeba umieć, jeśli to konieczne, wyrzec się całego świata, aby ocalić najważniejsze wartości, ocalić duszę, ocalić wiarę w Boga. Jest to wielka lekcja dla nas. Bóg wybiera drogę przemiany serc w cierpieniu i pokorze. A my, tak jak Piotr, musimy ciągle się nawracać. Musimy iść za Jezusem, a nie iść przed nim: to On wskazuje nam drogę.

[do góry]