10 Lip 2016

Słowo Do Parafian – July 10, 2016

0 Komentarzy

Drodzy Parafianie i Przyjaciele,

 

Św. Łukasz jest autorem Nowego Testamentu najczęściej kojarzonym z miłosierdziem. Był przecież lekarzem, więc ludzkie niedole towarzyszyły mu niemal każdego dnia. W jego Ewangelii bardzo częsty jest motyw cierpienia. Znajdujemy w niej opisy uzdrowień niemego (Łk 11, 14), kobiety z krzywym kręgosłupem (Łk 13, 10-16) i teściowej Szymona Piotra (Łk 4, 38-39). Ewangelista opisuje też wypędzenie złych duchów z opętanego (Łk 4, 33-35).
Jednak do najpiękniejszych kart jego Ewangelii należą przypowieści ukazujące Bożą dobroć. Wśród nich między innymi: o zagubionej owcy (Łk 15, 3-7); o drachmie (Łk 15, 8-10); zwłaszcza zaś o synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32). Jego Ewangelię zamykają dwa szczególne fragmenty: modlitwa Chrystusa na krzyżu za prześladowców (Łk 23, 34) oraz obietnica zbawienia dana łotrowi umierającemu na Golgocie (Łk 23, 39-43).
Wspólnym mianownikiem tych wszystkich fragmentów jest tajemnica miłosierdzia. Bóg za sprawą Łukasza jest przedstawiony jako Ojciec nie tylko zdolny do przebaczenia, ale nawet wykazujący inicjatywę. To On czeka na nawrócenie swoich dzieci. Jego miłość nie tyle jest konsekwencją ludzkiej skruchy, ile ją uprzedza.
Św. Łukasz napisał swe dzieło dla wyznawców Chrystusa, pochodzących spoza kręgu judaistycznego. Dlatego tak bardzo akcentuje uniwersalizm zbawienia, na które każdy ma szansę, jeśli tylko nawróci się na drogę Bożego prawa.
Dzisiejsza perykopa ewangeliczna wpisuje się w Dobrą Nowinę o Miłosierdziu. Oto spotykamy Samarytanina, który pochylił się nad człowiekiem napadniętym. Jednak we fragmencie Ewangelii z dzisiejszej niedzieli odkrywa się przed słuchaczami zupełnie inna perspektywa. Miłosierdzie staje się nie tylko przymiotem Bożym, ale także obowiązkiem każdego chrześcijanina.
Matka Teresa z Kalkuty spotykała się z niezrozumieniem wśród tych, którym służyła. Kiedy pochylała się nad ludźmi trędowatymi, ze strony wyznawców hinduizmu padały nieme pytania: jak to możliwe, że człowiek może bezinteresownie służyć innym? Wśród wielu zarzutów kierowanych pod adresem chrześcijaństwa można spotkać także i ten, że jeśli nawet stać nas na jakiś heroizm, to zawsze u jego podstaw jest właśnie interesowność. Przecież nagrodą za czynione dobro ma być zbawienie. A jednak byli wielcy święci, którzy zapewniali, że gdyby Bóg nie istniał – i tak nie zmieniliby swego postępowania, bo w służbie innym kryje się szczęście.
Tylko zdolność do przebaczenia i otrząśnięcia się z własnego egoizmu czyni człowieka wolnym i radosnym.

Zarezerwujcie sobie czas, niedziela 28 sierpień, na nasz parafialny piknik w Bunker Hill w Niles. Zachęcam abyście nie tylko przyszli na piknik, ale też zaangażowali się w przygotowanie pikniku. Niech Pan wszystkim błogosławi, którzy bezinteresownie służą innym. Szczęść Boże!

[do góry]