14 Paź 2017

Słowo do Parafian – October 15, 2017

0 Komentarzy

Drodzy Parafianie i Przyjaciele.

 

Czasami, będąc zaproszonymi do kogoś lub do czegoś, długo się zastanawiamy, gdyż boimy się związanych z tym zaproszeniem wydatków bądź funkcji. Zdarza się, że odrzucamy zaproszenie, gdyż zwycięża antypatia lub wręcz niechęć do osoby, która owo zaproszenie do nas kieruje.

A dzisiaj właśnie o zaproszeniu na ucztę, na specjalną ucztę, mówią nam wszystkie czytania. Izajasz, pod natchnieniem Ducha Świętego, przekazuje nam zapowiedź odwiecznej uczty, którą przygotowuje dla nas, wierzących w Jednego Boga, nasz Pan na końcu czasów. Bo „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win.” (Iz 25,6). Ucztę, na którą zaproszeni jesteśmy wszyscy, którzy spełniamy wolę Pańską, wysławiając Jego dobroć oraz Jego Miłość. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.” (Iz 25,8).

Wzór możemy czerpać pełnymi garściami ze świętego Pawła, który, nawrócony pod Damaszkiem, do tego stopnia przylgnął do Chrystusa, że nie straszne dla niego przeciwności losu. Mówi nam: „Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.”(Flp 4,12-13) To postawa godna naśladowania.

Wreszcie ewangeliczna wizja  naszego spotkania z Bogiem na końcu naszego żywota. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do wspólnego biesiadowania na wyżynach niebieskich. Ale to od naszego przygotowania, naszego życia tutaj i naszego „ubioru” – czytaj: naszej wiary – zależy, czy wejdziemy na ucztę. Bowiem słowa króla skierowane do jednego z biesiadników odnoszą się również do nas: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».”(Mt 22,12-14). Samo powołanie do uczestnictwa w Kościele Chrystusowym nie wystarczy, trzeba być odpowiednio ubranym – w modlitwę, wiarę, miłość,  a przede wszystkim w uczestnictwo w Eucharystii.

Za tydzień w sobotę i niedzielę będziemy przyjmować relikwie włoskiej świętej Joanny Beretty Molla, przez wstawiennictwo której modlą się rodzice oczekujący potomstwa i rodzice którzy z tych czy innych powodów nie mogą mieć potomstwa. Ponieważ zmarła na raka w wieku zaledwie 39 lat, w opinii świętości, stąd też wielu chorych na raka też powierza się jej wstawiennictwu.  Serdecznie zapraszam wszystkich , którzy chcą się dowiedzieć więcej na jej temat i polecić się jej wstawienniczej modlitwie. Od Pani Krystyny Zając, która na prośbę św. Jana Pawła II od wielu lat przywozi relikwie do rożnych kościołów usłyszymy również o świadectwach uzdrowień za przyczyną świętej Joanny Beretty Molla. Niech Pan błogosławi i strzeże nas wszystkich na drogach życia, abyśmy po zakończeniu ziemskiej pielgrzymki bezpiecznie dotarli do Domu Ojca.                Szczęść Boże.

[do góry]