26 Sie 2017

Słowo do Parafian – August 27, 2017

0 Komentarzy

Drodzy Parafianie i Przyjaciele.

 

W dzisiejszych czasach trudno jest wskazać osobę, która naprawdę wierzy, nie tylko wierzy w Boga, ale wierzy Bogu. Człowiek prawdziwie wierzący modli się, chodzi do kościoła w niedziele i święta, by uczestniczyć w Mszy i przystąpić do Komunii i świadczy uczynki miłosierdzia.

Szymonowi, zwykłemu rybakowi, bez wykształcenia i ogłady, Pan nadał nowe, wiele znaczące imię Kefas – Piotr, co oznacza prawdę, skałę, opokę (Mt.16: 13-20). Dlaczego ten prosty człowiek, znający tylko rzemiosło rybackie, miał nagle stać się fundamentem Kościoła? Kim był, że Jezus zdecydował się właśnie na niego? Przecież na samym początku święty Piotr był , zwykłym rybakiem. Może by tak pozostało, gdyby nie pewien dzień, kiedy zjawił się Jezus i wsiadł z nim do łodzi. Po powrocie na brzeg Piotr zdobył się na odwagę i wyznał Jezusowi, iż jest grzesznikiem, na co usłyszał: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”.

Wspólne przebywanie z Jezusem rozwinęło w sercu Piotra wyczucie tego, kim faktycznie jest Jezus. Widział, że Pan był inny niż wszyscy. Ale Piotr otrzymał także z wysoka oświecenie i natchnienie i dlatego to on właśnie wyznał wiarę w imieniu Dwunastu. Chrystus udzielił tylko i wyłącznie Piotrowi takiego pełnomocnictwa i takiej władzy.  Po przyjęciu misji Piotr dobrowolnie i bez zastrzeżeń pragnął wypełnić wolę Pana we wszystkim, co miało przyczynić się do budowy i wzrostu Królestwa Bożego.

Ciężko jest jednak wierzyć całym sercem i duszą, jeżeli nie jest się wychowanym w duchu chrześcijańskim. Ciężko jest chodzić co niedzielę do kościoła, ciężko wypełniać przykazania, jeżeli rodzice nie dają żadnego przykładu. Żeby więc tak naprawdę uwierzyć, pozwolić Bogu zasiać w sobie ziarno, trzeba Go pokochać i zawierzyć mu swoją duszę. Oczywiście, nie czując się Jego więźniem, ale Jego dzieckiem, nad którym sprawuje opiekę. Aby być w stosunku do Boga uczciwym i naprawdę oddanym, trzeba użyć rozumu i serca. Wypływa stąd wniosek, że wiara nie przychodzi sama. Żeby naprawdę uwierzyć, trzeba poznać i zrozumieć. Pokochać i oddać się. To wszystko robimy z własnej woli. Przecież Bóg daje nam wolny wybór. Musimy kochać, by wierzyć. Musimy kochać, by być skałą.

Przez chrzest święty wszyscy jesteśmy zanurzeni w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Wszyscy my w XXI wieku jesteśmy tym fundamentem, na którym Chrystus chce nadal budować swój Kościół. Obyśmy Go nigdy nie zawiedli. Niech to nasze dzisiejsze spotkanie piknikowe będzie okazją do świadczenia miłości i wzajemnego zrozumienia mimo różnic językowych, kulturowych i etnicznych. Łączy nas przecież ten sam Chrystus, który to samo niebo oferuje dla wszystkich ludzi z całego świata. Dzięki twojej miłości bracie i siostro to niebo już rozpoczyna się tu na ziemi.

Szczęść Boże!

[do góry]